Strona główna»W życiu

Chcę nad morze

Marzy mi się co by morze w tym roku ujrzeć. Uwielbiam czuć pod stopami bałtycki piasek, głęboko oddychać i patrzeć w dal. Do tego delikatna bryza na twarzy i pieszczące promienie słońca… Rozmarzyłam się wakacyjnie.

IMG_6267

Spotkanie z morzem

Mam nadzieję, że znów się spotkamy.
Wyłonisz się nagle, gdy wejdę na górę.
Spojrzysz, swoim szerokim okiem morskim.
Pozwolisz odetchnąć swoim oddechem,
a ja będę szczęśliwa,
że cię widzę
i moje ja
będzie lepsze.

Napisałam ten tekst dawno temu, po moim pierwszym spotkaniu z morzem. To było w Łebie i zrobiło na mnie takie wrażenie, że do dzisiaj pamiętam. Wspinałam się pod górkę i jak stanęłam na szczycie, moim oczom ukazał się bezmiar żółtego piasku i niebieskiej wody. Były to zaślubiny z morzem, które spowodowały potok spontanicznych łez. Do dziś jestem wzruszona każdym morskim spotkaniem. Niestety nie mam zdjęcia z tego pierwszego. Te, które zamieściłam powyżej było zrobione trochę później jak doświadczałam morza na statku pirackim.

IMG_6287IMG_6270

To akurat nie było zbyt dawno, ale za to ostatni raz i od tej pory tęsknię. Niby niedaleko, a jakoś wybrać się nie mogę. W tym roku muszę, bo się uduszę. Pojadę więc i już, tylko jakieś fajne miejsce trzeba znaleźć, co by za dużo turystów hałaśliwych nie było. Gwaru wakacyjnego nie lubię, dlatego zazwyczaj po sezonie jeździmy. W tym roku może przed, bo ciągnie mnie niesłychanie?

Wspaniale doświadczyłam morza w Orzechówce na warsztatach będąc. Och, pięknie tam było chociaż wietrznie. Zdjęcia komórką robiłam, ale najważniejsze, że są jakie by nie były. Patrzę więc i apetyt mi wzrasta i tęsknota i chęć wielka, co by wszystko rzucić i nad morze ruszyć.

HELLOMOTOHELLOMOTO

F1040010

28.05.2014
Jeżeli lubisz mój blog, obserwuj profil na Facebooku.

do góry
Komentarze
comments powered by Disqus
Zobacz także