Strona główna»mazury

Prawie jest…

Oto on – mały domek na naszej ziemi. Taki na tymczasem. Siadam na progu i piję herbatę… Marzyłam o tym i kolejny raz widzę jak marzenia się spełniają. Na razie herbata jest z termosu, bo jeszcze prądu nie ma. Na razie domek jest cudnie pusty, bo jeszcze nieurządzony, ale jest – oto on… Czytaj więcej »

17.09.2015 Gdzieś tam

Cichy Świat

Cichy Świat odnalazł mnie. Witam się z brzozą – moją przyjaciółką. Czuję subtelną energię pod cienkim papierem jasnej kory. Szumią drzewa, śpiewają ptaki i pachnie ziemia bogata w poziomki. W wysokiej trawie szukam małych, czerwonych koralików. Pochylam się, jestem coraz niżej, na kolanach, na mojej ziemi. Szklane naczynie napełnia się szkarłatem, jak moje serce radością. W centrum płonie ognisko w wianku z kamieni. Trzy pary oczu sycą się mieniącym płomieniem. Jesteśmy my i nasza Oaza, nasze nowe, stare miejsce na ziemi, nasz Cichy Świat. Czytaj więcej »

26.06.2015 Gdzieś tam

Podziw

Podziw to wspaniałe i budujące przeżycie, jest to taki stan psychiczny, który przychodzi wtedy, gdy patrzymy na coś co nam się podoba i kiedy mamy kontakt z czymś wyjątkowym. Moja skala podziwu sięga pod sufit gdy przebywam w Starej Szkole, w gościnie u państwa Ani i Pawła Horbików. Tak naprawdę to jest pensjonat, ale doprawdy inny niż wszystkie. Bywałam w wielu miejscach z racji podróży i warsztatów. Wiele z tych miejsc było całkiem do rzeczy, ale żadne nie jest mi tak bliskie. Do Starej Szkoły wracam, bo po prostu tęsknię. Czytaj więcej »

12.06.2015 Gdzieś tam

Zapłonęło ognisko

To ważny moment w naszym życiu. Oswajanie własnej ziemi. Ten kawałek górki otoczony drzewami z widokiem na jezioro jest w końcu nasz. W czerwcu powstanie ogrodzenie i wtedy będzie widać naprawdę, że zaadoptowaliśmy kawałek własnej przestrzeni.

Czytaj więcej »

25.05.2015 Gdzieś tam

Po wschodzie słońca

Czy niedziela rano to czas na poleżenie dłużej w łóżku? Wydawałoby się, że tak, ale nie dla mojego męża. Nie dość, że codziennie rano wstaje do pracy i już o siódmej wychodzi z domu, to w niedzielę tak samo. Różnica może polega na tym, że i mnie z łóżka ciepłego wyciąga. Oparłam się wstaniu o wschodzie słońca, ale po wschodzie dałam się namówić. Kurtka, trekingowe buty, kijki, a nawet szalik i czapka, no i w drogę. Już w samochodzie zaczęłam się rozkoszować widokami zasnutych mgłą pól i poczułam wdzięczność do tego faceta obok mnie, który ma chęci i pomysły. Czytaj więcej »

09.10.2014 Gdzieś tam

Mazury Garbate – zdjęcia

Lato sprzyja wycieczkom. W tym roku zachwycamy się najbliższą okolicą. Mazury Garbate są tak ciekawe, że oczu nie można oderwać od widoków. Nic nie trzeba mówić, wystarczy patrzeć… Czytaj więcej »

17.09.2014 Gdzieś tam

do góry