O mnie

dana w kapeluszuWitaj na moim blogu. Nazywam się Danuta Kozłowska, dla przyjaciół – Danusia. W domu wołali na mnie Dana, czasami jak narozrabiałam było: „Oj Dana Dana”. To było w odpowiednim tonie i z odpowiednim ruchem głowy i palca, wskazującego, gdyby ktoś nie wiedział… Chciałam być pisarką, bo lubiłam pisać. Gdy dostaliśmy na polskim wypracowanie do napisania, dla wielu osób w klasie było to trudne zadanie, ja tylko na to czekałam. Całą drogę do domu myślałam co i jak napiszę i sprawiało mi to dużo frajdy. Z polskiego byłam jedną z najlepszych. Chciałam napisać byłam najlepsza, ale się powstrzymałam, bo w dzieciństwie nauczono mnie skromności i niechwalenia się. Od kilku lat zmieniam w sobie wiele wewnętrznych przekonań. Przekonuję swoją podświadomość, że jestem jedyna i wyjątkowa i powoli zaczynam w to wierzyć :)

Jak widać pisarką nie zostałam chociaż mam w szufladzie wiele tekstów prozą i wierszem. Właśnie dojrzałam do tego, żeby je upublicznić. Poczekam, zobaczę jak to z tym będzie, bo niektóre są już jakby nie moje. Szczególnie wiersze, które pisała chyba jakaś inna Dana we mnie. Były moim wentylem bezpieczeństwa w życiu, którego już nie ma. Pisanie ma wielkie znaczenie terapeutyczne dlatego je praktykuję i polecam.

Na blogu dzielę się moimi doświadczeniami, tym co było i tym co jest. Znajdziesz tu porady życiowe i kulinarne, moje wspomnienia z podróży i moje pasje. Daję ci się poznać jako terapeutka, malarka i nauczycielka Vedic Art, jako kobieta, żona, matka. Chciałabym też poznać ciebie, więc zostaw tu swój ślad.

Życzę ci pięknego życia.

 

logo

Masaż polinezyjski

 


do góry