Doskonała kobieta niedoskonała

Głupi tytuł? Nie, to tylko tak wygląda na pierwszy rzut oka. Jest przemyślany i dotyczy życia, którego doświadczam. Tak, tak, dziś będzie o mnie. Mam 57 lat, to dużo i mało jednocześnie. Przeżyłam kawał życia i w wielu dziedzinach dążyłam do doskonałości.

Doskonała uczennica pierwszej klasy. Warkocze z białymi kokardami, biała bluzeczka, czarny fartuszek z plisowaną falbanką – tak wygląda grzeczna dziewczynka. Taka byłam. Czytaj więcej »

28.09.2018 W życiu

Mowa ciszy

Zawsze, gdy coś się dzieje, a od roku dużo się dzieje… Wyciągam tekst z mojej ulubionej książeczki „Mowa ciszy”. Ona ma podtytuł:” Codziennie wsparcie” i tak też na mnie działa. Wspiera, prostuje, pociesza, daje dystans i mówi co jest naprawdę ważne w życiu. Dziś otworzyłam na chybił trafił…

Czytaj więcej »

26.08.2018 W życiu

Doświadczanie spaceru

Mój dwuletni wnuczek Kubuś, gdy idzie ulicą, zatrzymuje się wiele razy żeby dotykać drzew, drzwi, murku, bramki… Każdą bramkę po drodze zamyka, każdego napotkanego psa zaczepia podsuwając mu rączkę do powąchania i dotykając go. Zaczepia ludzi uśmiechając się do nich i mówiąc coś w jemu tylko znanym języku… Czytaj więcej »

01.08.2018 W życiu

Szacunek a respekt, czy znaczą to samo ?

Niedawno pewien człowiek powiedział do mnie ze smutkiem, że młodzież nie ma teraz szacunku do starszych. Też ze smutkiem musiałam się zgodzić, ale nie do końca, bo jest młodzież i młodzież, są starsi i starsi. Czyli nasunęły mi się pytania, czy na szacunek trzeba zasłużyć, czy się należy z racji stanowiska i pozycji? A może niektórym się należy jak psu kość bez względu na okoliczności? Czytaj więcej »

12.05.2018 W życiu

Koktajl z pokrzywą

Nikt chyba nie zaprzeczy, że pokrzywa to zdrowe zioło. Wiedziałam o tym od dawna i próbowałam dostarczyć sobie te dobroci płynące z jej spożycia. Piłam herbatkę z dodatkiem malinowego soku, bo ponoć trzeba dodać malinek, dlatego, że pokrzywa ma właściwości zagęszczające krew, a malina rozrzedzające. Potem zrobiłam sok. Zamroziłam w małych kostkach żeby zimą spożyć. Nic z tego nie wyszło, bo był ohydny. Wiosną zasilił moje grządki. Czytaj więcej »

09.05.2018 W kuchni

Od disco polo do duchowych rozważań

Nigdy nie myślałam, że napiszę ten tekst, tekst zainspirowany muzyką disco polo. U mnie w domu nie istniał ten rodzaj twórczości muzycznej. Mąż słucha jazzu, muzyki klasycznej i rocka. Ja słucham z nim, choć nie wszystko trawię. Czasami jest zbyt mało lub całkiem brak harmonii, za dużo hałasu, a mnie dysharmonia męczy. Od długiego już czasu prym u mnie wiedzie muzyka relaksacyjna, duchowa, anielska. Czytaj więcej »

25.03.2018 W życiu

Ulotne cienie

„Ziemi potrzebne jest niebo, człowiekowi potrzebne jest serce. (…) Zerwij kurtynę, bo pod nią odkryjesz moje myśli zawarte w strofach. Być może w ich lustrze zobaczysz również siebie.” – To fragment dedykacji z którą otrzymałam tomik poezji. Jakże trafne słowa, jak wszystkie w tej książce. Już od pierwszego spojrzenia zobaczyłam siebie i moje ukochane Zielone Wzgórze ubrane w poezję. Czytaj więcej »

12.03.2018 W życiu

Poranek niedzielny i Mowa Ciszy

Niedziela rano.
O trzeciej Felek chciał jeść. Dostał.
Zasnęłam.
O piątej Felek chcial na dwór.
Wyszedł.
Zasnęłam.
O szóstej wrócił.
Wpuściłam.
Zasnęłam.
O siódmej znów chciał jeść.
Nie zasnęłam. Czytaj więcej »

11.03.2018 W życiu

Pokój wewnętrzny

Wzięłam do rąk moją ulubioną książeczkę. Otworzył mi się rozdział pt. „Akceptacja”. Wiem co to jest i wiem, że wciąż się tego uczę. Pisałam nawet o tym na blogu tutaj. Jednak wtedy potraktowałam temat inaczej, chyba trochę płytko…
Lubię dzielić się tym co mnie fascynuje, co jest dla mnie ważne. Wciąż się zmieniam, bo czuję kiedy nie jest mi do końca dobrze, a to świadczy o tym, że tak naprawdę praca wewnętrzna nigdy nie ma końca. Teraz na moim nocnym stoliku leży „Mowa ciszy”. Jestem zdumiona jak ona do mnie przemawia… Czytaj więcej »

06.03.2018 W życiu

O przesadzaniu

Nie, nie o kwiatki chodzi, ale o to, że często przesadzamy. Chodzi mi o przesadę w reakcjach, w zachowaniu, w przeżywaniu, a dokładniej to chodzi mi o jednostronną przesadę. Czytaj więcej »

14.12.2017 W życiu

Chipsy z jarmużu

Jarmuż… Do niedawna był dla mnie czymś nieznanym. Raz, kiedyś, kupiłam, zrobiłam sok i wylałam do zlewu, taki był ohydny. No, nie mogłam go przełknąć. A w tym roku dostałam od Kasi sadzonki jarmużu i urosło mi w ogrodzie kilka pięknych drzewek. Całe lato robiłam z niego koktajle, które nam bardzo smakowały. Potem przyszła jesień – jarmuż jest, zima – jarmuż jest. Pancerna roślina, nic jej nie rusza, wciąż piękna i do spożycia.  Czytaj więcej »

07.12.2017 W kuchni

Przesłanie…

Życie potrafi zaskakiwać. Jakiś czas temu malowałam dla kogoś obraz i w trakcie tego procesu zaczęły napływać mi do głowy myśli. Spisałam je i dołączyłam do obrazu. Osoba, która została obdarowana jednym i drugim przechodziła w swoim życiu trudne chwile. Nawet nie wiem czy coś jej ten mój tekst dał, bo nie dostałam żadnej informacji zwrotnej. Ufam jednak, ze u niej jest już lepiej… Czytaj więcej »

28.11.2017 W życiu

Jestem

Świt. Cisza. Jakby zawieszenie wszystkiego. Spokój. O świcie zawsze odczuwam wdzięczność. To najlepsza pora na obcowanie z Bogiem i bycie ze sobą. Wszystko śpi, ale takim lekkim snem, przed przebudzeniem. Takiego stanu doświadczam tylko tu, na Zielonym Wzgórzu. Zyskałam zupełnie inną jakość świtu. Słowom trudno oddać wrażenie tego stanu. To jak zawieszenie w przestrzeni czasu i serca, jak zatrzymanie w zachwyceniu, pochwycenie ulotności . Chwila codziennego powstawania świata. Jestem w centrum, w spokoju, w błogości, w ciszy. Zanim wstanie świat, ja jestem. Czytaj więcej »

30.08.2017 W życiu

O Błogosławieństwach

Od dziesięciu lat robię masaż, który nie jest zwykłym masażem i do tego towarzyszy mu pewna filozofia. O siedmiu zasadach Huny opowiadam prawie każdemu, kto chce słuchać. Kiedyś bardzo mi to pomogło, potem obserwowałam jak pomaga innym i stwierdziłam, że praca z ciałem, której towarzyszy praca z umysłem jest naprawdę efektywna. Nie wystarczy terapia psychologiczna jeśli nie uwolnimy napięcia z ciała.  Czytaj więcej »

18.05.2017 W życiu

To i owo

Dawno nie pisałam…To jest pierwsza taka długa przerwa. Byłam w dziwnym czasie i przestrzeni, gdzieś bardzo głęboko w sobie zanurzyłam się, zapadłam. Opanowała mnie niechęć uzewnętrzniania, niemoc, zamyślenie nienadające się do tego, żeby się nim dzielić z kimkolwiek. Kolejny etap w życiu… Myślałam, że takie etapy mam już dawno za sobą, że zmiany się dokonały… Czytaj więcej »

15.05.2017 W życiu

do góry